

Wraca do mnie wspomnienie pewnego czerwcowego dnia. Patrzyłam na bezkresny błękit nieba, na wyzłocone słońcem trawy, które kołysały się na wietrze, na roziskrzony piasek przylepiony do mojej skóry... Ale zatraciłam się w czymś innym, jednak nie utonęłam...