skip to main | skip to sidebar

Nieczytana

Czasem uwalniam. Myśli i się.

czwartek, lipca 03, 2008

Wspomnienie dnia czerwcowego



Wraca do mnie wspomnienie pewnego czerwcowego dnia. Patrzyłam na bezkresny błękit nieba, na wyzłocone słońcem trawy, które kołysały się na wietrze, na roziskrzony piasek przylepiony do mojej skóry... Ale zatraciłam się w czymś innym, jednak nie utonęłam...
Autor: P.S. o 23:07 Brak komentarzy:
Nowsze posty Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Posty (Atom)

Archiwum bloga

  • ►  2010 (6)
    • ►  października (1)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (1)
  • ►  2009 (17)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (4)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (3)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (2)
  • ▼  2008 (40)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (5)
    • ►  października (4)
    • ►  września (2)
    • ►  sierpnia (6)
    • ▼  lipca (1)
      • Wspomnienie dnia czerwcowego
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (4)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (2)
    • ►  stycznia (4)
  • ►  2007 (47)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (4)
    • ►  września (4)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  lipca (4)
    • ►  czerwca (6)
    • ►  maja (5)
    • ►  kwietnia (7)
    • ►  marca (9)
    • ►  lutego (3)
  • ►  2006 (7)
    • ►  grudnia (5)
    • ►  lipca (2)

O mnie

Moje zdjęcie
P.S.
Wyświetl mój pełny profil