wtorek, lutego 13, 2007
Brazylia...
Ktoś mnie ostatnio bardzo zaraził Brazylią... Chcę ją doświadczyć namacalnie i na własne oczy, ale zanim to nastąpi kiedyś uchwyciłam ją w pewnej sekundzie w jakiejś obskurnej łazience. Lubię to zdjęcie mimo wszystkich jego wad i niedostatków, bo zawsze kojarzyło mi się z właśnie z Brazylią...
Gdzieś pośrodku niczego w pociągu...
Dużo ostatnio podróżuję. Pociagi zawsze nastrajały mnie refleksyjnie. Dobrze mi się w nich myśli, dobrze czyta... Czasem idę na koniec ostatniego wagonu i patrzę na uciekające tory. A jeśli jeszcze słońce razi przez okno - czuję się bezgranicznie szczęśliwa :o)
Lubię też ludzi spotykanych gdzieś po drodze... Mam szczęście poznawać wyjątkowe osoby w trakcie moich podróży, osoby, które ładują mi baterie na wiele tygodni...
Czasem lubię być w tej drodze "pośrodku niczego", bo wtedy wydaje mi się, że jestem najbardziej sobą...
Lubię też ludzi spotykanych gdzieś po drodze... Mam szczęście poznawać wyjątkowe osoby w trakcie moich podróży, osoby, które ładują mi baterie na wiele tygodni...
Czasem lubię być w tej drodze "pośrodku niczego", bo wtedy wydaje mi się, że jestem najbardziej sobą...
Feta...
Moja amFETAmina, mój FETYsz, czasem też FETOr...
Charakterna kotka, która wypija mi atrament z kałamarza i uwielbia (jak ja) surowe pieczarki. Siada w wannie kiedy biorę prysznic, a kiedy zabieram Ją do pracy śpi na klawiaturze i złości się kiedy ją zganiam. Skacze jak kangur kiedy ja tańczę i wyleguje się we wnętrzu kominka! Gryzie i drapie okrutnie, ale jako przedstawicielka tej samej płci, nie mam sumienia ścinać Jej pazurów ;o) Ale Feta bywa też strasznym pieszczochem...
Straszna z Niej zołza, ale taką ją właśnie kocham...
Charakterna kotka, która wypija mi atrament z kałamarza i uwielbia (jak ja) surowe pieczarki. Siada w wannie kiedy biorę prysznic, a kiedy zabieram Ją do pracy śpi na klawiaturze i złości się kiedy ją zganiam. Skacze jak kangur kiedy ja tańczę i wyleguje się we wnętrzu kominka! Gryzie i drapie okrutnie, ale jako przedstawicielka tej samej płci, nie mam sumienia ścinać Jej pazurów ;o) Ale Feta bywa też strasznym pieszczochem...
Straszna z Niej zołza, ale taką ją właśnie kocham...
Subskrybuj:
Posty (Atom)