poniedziałek, lutego 18, 2008

I jeszcze raz Brasil

Jedna z głównych ulic w mieście Forteleza. W głowie miałam właśnie wyobrażenie takich zabudowań. W parterze budynku znajdują sie sklepy z hamakami, gdzie targując się z handlarzami można, albo nawet trzeba kupić egzemplarz za 45 R$ - reali brazylijskich. W Brazylii, w tym położeniu geograficznym najlepiej sypia się w hamaku zawieszonym tylko pod zadaszeniem, na wypadek deszczu.

A to knajpa w górach. Polecam takie rejony gdzie miejscowi - jeszcze wyzbyci komercji i zarobkowego nastawienia do turystów - są ciepli, otwarci i gościnni. Gdzie jada się smaczniej i regionalnie. Gdzie jest się bliżej tych ludzi.

wtorek, lutego 12, 2008

Brazylii ciąg dalszy...

W Cumbuco przy plaży lokalny wytwórca pamiątek tworzy misterny malowany barwionym piaskiem obrazek. Może wyczarować w tym kieliszku wszystko - wedle życzenia klienta. Potem utwardza to klejem. Mozolna precyzyjna robota, ale efekt niestety kiczowaty jak pamiątka znad Bałtyku.

A to powszechna w Brazylii faktura, służy za dach, służy za ściany. Ładne to i chyba się sprawdza.