czwartek, marca 29, 2007

Swołowo, kraina w kratkę...




...gdzie przez szczerby w płotach i bramach przezierają stare piękne podwórka, a przez dziury w dachach prześwituje słońce. Miejsce, gdzie zegarek spowalnia, a człowiek z lubością się temu tempu podporządkowuje.

Gdzie zostałam wczoraj porwana. Lubię być tak porywana...

poniedziałek, marca 26, 2007

środa, marca 21, 2007

Rybołów jest chory...

Leczy się w Warcinie w Ośrodku Rehabilitacji Ptaków Drapieżnych gdzie miałam wielką przyjemność pojechać i go odwiedzić. To bardzo rzadki gatunek, w Polsce występuje szczątkowo - tylko 70-75 par. Dobrze, że są ludzie z pasją, którzy pomagają takim pacjentom.
On wróci do swojego świata...


..a te kalekie jastrzębie już nie...


czwartek, marca 15, 2007

Cała Jestem Czekaniem...

...aż klamka zadrży...


...aż drzwi się uchylą...


...jak smutno, jak miło :o)

czwartek, marca 08, 2007

Kobiety...

Pamiętajcie, że są codziennie...

piątek, marca 02, 2007

Moje Małe Wielkie Afryki...

Mam dużo Małych Afryk...
...kobiecą i zmysłową w ukochanych hebanowych koralach,
...smutną i melancholijną w piosence "Pearls" Sade,
...fascynującą i uzależniającą, ale zarazem trudną do objęcia umysłem i tak bezlitośnie prawdziwą i okrutną w "Hebanie" Kapuścińskiego,
...i jeszcze taką w moim ukochanym amulecie - małym hipopotamie wyrzeźbionym w afrykańskim kamieniu przez tamtejszego rzemieślnika. Mieszka u mnie w torebce i przynosi szczęście.

Bardzo to dziwne...

Bywają ludzie bez serca, a moja lodówka ma dwa...