skip to main |
skip to sidebar
Zatęskniło mi się za ciepłymi krajami, za gajami oliwnymi, za ciepłymi nocami, za odurzającym zapachem wieczoru, za smakiem oliwek, za ukochanym włoskim winem Dievole, za wonią oliwy, za chrupiącymi ciabatami. Niesamowicie uwodzi mnie kuchnia śródziemnomorska, klimat, styl życia, estetyka...
Zatem każde święto, też jak dziś, a także totalny brak okazji, celebruję ostatnio jednakowoż. Zatem świętuję!
No i dziś okazja jest podwójna, bo jeszcze egzamin zdany na 5 :o)
Ludzie listy piszą... Kolorowymi atramentami. Poplamione kleksami i marzeniami. Przepełnione pragnieniami i tkliwościami. Z pozaginanymi rogami i z pogniecionymi myślami. W kopertach spuchniętych od kartek i emocji.
Tylko czasem ich po prostu nie wysyłają...No i w tym dniu...BBB
Wracając nocną porą z jakiejś imprezy napotkaliśmy leżącą na trawie skrzynkę pocztową. Ktoś ją zabił. A potem się dziwić, że ludzie listów nie piszą...
Zdjęcie fatalnej jakości, bo to noc ciemna, a ja jedynie telefonem dysponowałam. Ale w sumie podoba mi się to ziarno ;oP
Ktoś w moim mieście wpadł kiedyś na ciekawy pomysł dekoracji zimowych i zaczął ubierać drzewa ... Przyznam, że robi to powalające wrażenie. Teraz oswoiliśmy się z tym widokiem, ale na początku tłumy ludzi zatrzymywały się, żeby go podziwiać. No i niestety jak co roku dekoracje zostały już zdjęte, ale udało mi się choć jedno takie zawczasu sfotografować. Te drzewa to jest coś co osładza trudy zimy. To zawsze mi przypomina, że każdy stan, pora roku, sytuacja ma swoje plusy i minusy. Człowiek ma tendencje do permanentnego niezadowolenia. Tymczasem w każdej chwili należy szukać pozytywów i z nich czerpać...
Ja w ogóle mam szczególny sentyment do drzew, dobrze się do nich czasem przytulić i pogadać, pospacerować pomiędzy, usiąść w cieniu... Kiedyś z tych drzew zleźliśmy, ale przy okazji niestety o nich zapomnieliśmy.