Ale bardziej zmierzam do tego, że macham stópką z niecierpliwością, bo czekam na Ciebie cały czas. Jestem Czekaniem.
poniedziałek, listopada 19, 2007
Tytuł nie wiem, bo zdjęcie ma złożone przesłanie...
Ale bardziej zmierzam do tego, że macham stópką z niecierpliwością, bo czekam na Ciebie cały czas. Jestem Czekaniem.
czwartek, listopada 01, 2007
Jadzia
Jadzia jest kotkiem czyściutkim, załatwia się do kuwety, a do tego nie broi i nie psoci. Mało się bawi, bo woli w tym czasie się poprzytulać.
Ma około 5/6 lat. W trakcie leczenia została wysterylizowana.
Jadzia bardzo docenia każdy ludzki gest i odwzajemnia uczucia, jakimi się Ją darzy. Miała sporo przejść w swoim kocim życiu. Potrzebuje spokojnego domku, wydaje mi sie, że najlepiej bez innych zwierząt. Na pewno bardzo uszczęśliwi przyszłego właściciela.
Bo Jadzia jest pociechą jakich mało!
poniedziałek, października 29, 2007
Bądźmy dziecinni
Zawsze podkreślałam, że trzeba pielęgnować w sobie dziecko. Zatrzymać je na zawsze. Dzieci są bliżej Boga. Ufają jakby nigdy nie były skrzywdzone, kochają jakby nigdy nikogo ani niczego nie straciły, walczą jakby nigdy nie przegrały, wierzą jakby nigdy nie przestały wierzyć... Chyba my możemy więcej się od nich nauczyć niż odwrotnie.
piątek, października 12, 2007
czwartek, października 11, 2007
piątek, października 05, 2007
Szszszszszszszszszszsz...
Ktoś mnie kiedyś nauczył lubić wiatr i za to mu jestem wdzięczna.
czwartek, września 27, 2007
Od kawy do mgły...
Wyjrzałam przez okno, a cały świat było spowity w gęstej mgle. I nie była ona ciemna mroczna i nieprzyjemna. Przeciwnie - wydawała się mleczna i puszysta. Przypominała watę cukrową, którą uwielbiam po dziś dzień, udekorowaną koralikami. To lampy nabrały w tej scenerii swoistego uroku, a mgła zretuszowała ich długie nogi. Taki sobie normalny zwykły bajkowy świat.
No więc właśnie piją drugą kawę, a za oknem świeci słońce i od paru dni czuję wiosnę w powietrzu i niech tak pozostanie...
piątek, września 21, 2007
Kto mnie pojmie?
czwartek, września 20, 2007
Igiełki, szpileczki...
Przecież szpileczki najlepiej wyglądają na choinkach albo przy kobiecych pantoflach... A igiełki powinny służyć tylko do przyszywania guzików komuś kogo się...
poniedziałek, września 10, 2007
Pachnące wspomnienie
niedziela, sierpnia 26, 2007
wtorek, sierpnia 14, 2007
środa, sierpnia 01, 2007
Pasja
Moje myśli, pomimo tego że książka pochłania mnie i wciąga, szamocą się się między literami na papierze a życiem toczącym się naokoło. Jestem permanentnie rozproszona. Obok czytania moją kolejną pasją jest obserwowanie ludzi, tych relacji - subtelnych pajęczych nici porozsnuwanych pomiędzy nami wszystkimi. Zatem co kilka zdań moją uwagę odwraca jakiś przechodzień, turysta, kloszard czy ptak co obok przycupnął. Miotam się okrutnie, bo chcę ogarnąć to wszystko. Ale totalnie się poddaję, godzę się na to rozdwojenie...
Zaraz powędruję na dworzec i wsiądę w pociąg, gdzie na dobre utonę w lekturze i już nic mnie nie rozproszy. Ale będę tęskniła za ławką na Starym Rynku w Poznaniu. I za schodkiem na Wałach Chrobrego w Szczecinie. I za przytulnym kawiarnianym ogródkiem w Sopocie...
Książki, oprócz przesłania, kojarzą mi się z miejscami, gdzie je napoczęłam.
wtorek, lipca 24, 2007
Ach, co to był za ślub...
Nawet jeśli czasem między nami wykipi mleko
Choćbyś nawet i wieczorem zasypiała zdołowana
Chciałbym ci zaśpiewać z rana móc ci zaśpiewać z rana
Kochana...
Dzień dobry
Kocham cię
Już posmarowałem tobą chleb
Podzielimy dziś ten ogień na dwoje
Para-twoje
para-moje
Onomatopeiczne
Paranormalne
Paranoje
Dwoje"
środa, lipca 18, 2007
A czas płynie...
Oto niezaprzeczalne dowody, że czas płynie. Czas co nas otula, głaszcze i pieści. Czas co nas oswaja, koi i uczy. Czas nas rozgrzesza, czas nas doświadcza, czas uczłowiecza. Czas nas zabliźnia. I zawsze jest prawdziwy, nie przyklaśnie nam nawet jeśli w ogromnej determinacji codziennie toczymy o coś walkę. Czas sprawiedliwie rozsądzi nasz wybór, oceni czy postąpiliśmy dobrze i tak samo bezwzględnie wyrzuci nam jeśli wybraliśmy złą drogą. Nie mniej nawet z tym złym wyborem nas oswoi. “Czas nas uczy pogody”.
Jest w moim mieście zapomniany przez ludzi cmentarz, zawładnięty przez las, zachwaszczony i porośnięty jakby pod przykryciem zielonego pledu. Bardzo lubię to zdjęcie – kamień – kawałek rozbitego pomnika. Byłam tam dawno temu, ale bywa, że wracam myślami do tego miejsca i ludzi, którzy tam spoczywają. Chyba znów się tam wybiorę. Więc może ten cmentarz nie jest do końca taki zapomniany?
wtorek, lipca 03, 2007
Rowy...
W każdym bądź razie wszystkim udanego urlopu i wypoczynku życzę.
Dla D.
Mamy naszą samotność w sieci, gdzie panuje zrozumienie na przekór logice, akceptacja losu na przekór życiu, wsparcie na przekór trudnościom, pogodzenie z tym jak jest – na przekór pragnieniom.
Tłumaczysz mi, że niczego nie można być pewnym, bo to oznacza przywiązanie do czegoś co i tak można stracić. I nie można bać się cierpienia, bo to nieodłączny składnik życia. To tak jakby się bać samego życia. Przekonujesz mnie, że nie należy niczego oczekiwać, wtedy mniej rozczarowań, mniej utraty złudzeń… Ja szukam schronienia i próbuję skroić sobie własną zgrabną skorupkę, a Ty mnie prosisz, żebym została sobą – otwarta i ufna.
Oboje mamy poczucie jaki piękny jest świat, jak mało doceniony, jak wtórny człowiek jest na tej planecie i jak przecenia swoją rolę.
Czasem definiujesz to co ja ledwo po omacku wymacuję w ciemnościach i jeszcze nie umiem nazwać. A jeszcze na dodatek między linijkami huczy od ukrytych przesłań.
A traktując życie jak sinusoidę to my dla siebie jesteśmy to pod osią czy nad? ;o)
I jak w „Samotności…” nie będzie happy endu, ale i tak jest fajnie :o)
Ps. Ty byś to pewnie lepiej napisał.
wtorek, czerwca 26, 2007
Deszszszszszszszszcz...
Tak samo od tygodnia tonę z namiętnością w płycie Kaśki Groniec "Przypadki". Porusza mnie do szpiku kości. Odbieram ją w jakichś wymiarach nigdy do tej pory nieporuszonych. To tak jakbym zaczęła słyszeć ultradźwięki, jakbym czytała nuty między pięcioliniami.
I dźwięczą mi słowa:
"...jestem lalką z drewna
błagam cię o litość
nie podpalaj mnie..."
To może dlatego z taką lubością odniosłam się do dzisiejszego deszczu...
piątek, czerwca 22, 2007
Jestem życiową estetką
Lubię zapach wiciokrzewu w powietrzu,
Lubię mądre książki czytane w wannie, lubię prawdziwą rozmowę z Przyjacielem,
Lubię zapach cynamonowej świeczki, smak szczypty wanilii i kardamonu w kawie,
Lubię ciasto o aromacie piernika i lody orzechowe,
Lubię kroplę jedwabiu we włosach, mgiełkę perfum rozpyloną na karku,
Lubię czerwony lakier na paznokciach, olejek cynamonowy na stopach,
Lubię czułe słowo kogoś bliskiego, bezinteresowny uśmiech przechodnia,
Lubię film w małym kinie, po którym człowiek staje się lepszy,
Lubię weekendowe śniadania celebrowane nieśpiesznie,
Lubię zdjęcia, które zatrzymują chwile,
Lubię żarty jadowite, flirty pikantne,
Lubię zmysłowe sukienki i pończochy,
Lubię żabę na palcu, żółwia na sukience i korale co dzwonią na szyji,
Lubie starą biblioteczkę strzegącą mych czytadeł ukochanych,
Lubię kredens babciny, który jest duszą mojej kuchni,
Lubię ludzi napotykanych w życiu przelotnie, co zostawiają we mnie swój ślad na zawsze,
Lubię listy, gdzie kilka słów niesie za sobą nieskończoną głębię i magię życia,
Lubię rzeżuchę na parapecie i w talerzu, smak świeżej bazylii na kanapce i nawet czosnek ze szpinakiem lubię,
Lubię koty łaszące się ufnie, moje i te wszystkie dzikusy i biedronkę co zamieszkała w doniczce,
Lubię muzykę, którą porusza do głębi, zatrzymuje mnie w pędzie życia, gra na najczulszych strunach,
Lubię nauczyć się czegoś nowego, czegoś spróbować, coś posmakować,
Lubię zasypiać kiedy krople deszczu uderzają w parapet,
Lubię szum morza i wyludnioną plażę nocną porą,
Lubię dawać i sprawiać tym przyjemność,
Lubię odkrywać nowe urzekające miejsca, gdzie na zawsze zostaje kawałek mnie,
A potem wracać do siebie lubię.
I lubię to wszystko co jeszcze przede mną.
poniedziałek, czerwca 18, 2007
wtorek, czerwca 05, 2007
Lubię folklor...
Helenka...
piątek, maja 11, 2007
wtorek, maja 08, 2007
W moim magicznym domu...
poniedziałek, maja 07, 2007
Puma szalała w plenerze...
sobota, kwietnia 28, 2007
wtorek, kwietnia 24, 2007
Którejś nocy nie chciało mi się spać...
piątek, kwietnia 20, 2007
A przy tym ostatnio tańczę...
i live my life the way i want i got nothing to hide nothing at all life is not a fairy tale life is about more cause life is real.
i live my life the way i want i got nothing to hide nothing at all life is not a
fairy tale life they should know taht life is real.
A friend of mine gave me an advice he saiybe careful and think twice before you talk about your life protect yourself just keep quiet the more they know the harder they try to spoil your ways to spread lies and even though i know he could be right i just said i..
i live my life the way i want i got nothing to hide nothing at all life is not a fairy tale life is about more cause life is real.
i live my life the way i want i got nothing to hide nothing at all life is not a
fairy tale life they should know taht life is real.
Me i be ayo ogunmakin fear no foe i am real from head to toe just like my heart and my soul.
Me i be ayo ogunmakin fear no foe i am real from head to toe like life is real and you should know.
...bo to trochę o mnie.
piątek, kwietnia 13, 2007
środa, kwietnia 11, 2007
Kiedyś będąc bliżej nieba...
poniedziałek, kwietnia 02, 2007
czwartek, marca 29, 2007
Swołowo, kraina w kratkę...
poniedziałek, marca 26, 2007
piątek, marca 23, 2007
środa, marca 21, 2007
Rybołów jest chory...
On wróci do swojego świata...
..a te kalekie jastrzębie już nie...



