wtorek, czerwca 26, 2007

Deszszszszszszszszcz...

Dziś od rana podlewają trawniki, drzewka, krzaczki, ulice, samochody i mój parasol podlewali całą drogę. Zatem ślimaki tłumnie wyległy na spacer i musiałam skakać i lawirować, ale jakoś przecisnęłam się przez te stada spacerowiczów. Ale dziś z wielką przyjemnością topiłam się w tym deszczu, choć ja z tych co wodę preferują w oceanach i wannie, a nie z nieba.

Tak samo od tygodnia tonę z namiętnością w płycie Kaśki Groniec "Przypadki". Porusza mnie do szpiku kości. Odbieram ją w jakichś wymiarach nigdy do tej pory nieporuszonych. To tak jakbym zaczęła słyszeć ultradźwięki, jakbym czytała nuty między pięcioliniami.

I dźwięczą mi słowa:
"...jestem lalką z drewna
błagam cię o litość
nie podpalaj mnie..."

To może dlatego z taką lubością odniosłam się do dzisiejszego deszczu...

Nie mam zdjęcia deszczu, ale mam zdjęcie, które zrobiłam w trakcie spaceru w lesie, chyba po deszczu. I wtedy właśnie słońce zaczęło obniżać loty...

piątek, czerwca 22, 2007

Jestem życiową estetką

Ach jak ja lubię to życie, przyprawiać je, dekorować...
Lubię zapach wiciokrzewu w powietrzu,
Lubię mądre książki czytane w wannie, lubię prawdziwą rozmowę z Przyjacielem,
Lubię zapach cynamonowej świeczki, smak szczypty wanilii i kardamonu w kawie,
Lubię ciasto o aromacie piernika i lody orzechowe,
Lubię kroplę jedwabiu we włosach, mgiełkę perfum rozpyloną na karku,
Lubię czerwony lakier na paznokciach, olejek cynamonowy na stopach,
Lubię czułe słowo kogoś bliskiego, bezinteresowny uśmiech przechodnia,
Lubię film w małym kinie, po którym człowiek staje się lepszy,
Lubię weekendowe śniadania celebrowane nieśpiesznie,
Lubię zdjęcia, które zatrzymują chwile,
Lubię żarty jadowite, flirty pikantne,
Lubię zmysłowe sukienki i pończochy,
Lubię żabę na palcu, żółwia na sukience i korale co dzwonią na szyji,
Lubie starą biblioteczkę strzegącą mych czytadeł ukochanych,
Lubię kredens babciny, który jest duszą mojej kuchni,
Lubię ludzi napotykanych w życiu przelotnie, co zostawiają we mnie swój ślad na zawsze,
Lubię listy, gdzie kilka słów niesie za sobą nieskończoną głębię i magię życia,
Lubię rzeżuchę na parapecie i w talerzu, smak świeżej bazylii na kanapce i nawet czosnek ze szpinakiem lubię,
Lubię koty łaszące się ufnie, moje i te wszystkie dzikusy i biedronkę co zamieszkała w doniczce,
Lubię muzykę, którą porusza do głębi, zatrzymuje mnie w pędzie życia, gra na najczulszych strunach,
Lubię nauczyć się czegoś nowego, czegoś spróbować, coś posmakować,
Lubię zasypiać kiedy krople deszczu uderzają w parapet,
Lubię szum morza i wyludnioną plażę nocną porą,
Lubię dawać i sprawiać tym przyjemność,
Lubię odkrywać nowe urzekające miejsca, gdzie na zawsze zostaje kawałek mnie,
A potem wracać do siebie lubię.
I lubię to wszystko co jeszcze przede mną.

poniedziałek, czerwca 18, 2007

wtorek, czerwca 05, 2007

Meble się stroją....

Lampka w kolczyki...


szafa w korale...

Lubię folklor...

Kluki, takie urocze miejsce, gdzie można często wracać. Gdzie kiedyś żyło się tak prosto, w zgodzie z cyklami natury i samym sobą. Dobrze jest móc zaczerpnąć coś z tamtego świata i to celebrować.

Helenka...

Zwana po krótce Helką - kotka trikolorka adoptowana ze schroniska 22 maja. Nie wiem jak ma naprawdę na imię ani kiedy się urodziła, bo poprzedni właściciele wyrwali tą stronę z Jej książeczki zdrowia. Łasi się zawodowo, po prostu cudnie. Czekam aż zaprzyjaźnią się z Fetą, bo narazie przeważnie się tłuką, jedynie w przerwach między bójkami ucinają sobie krótką drzemkę. Istny dom wariatów...