wtorek, lutego 12, 2008

Brazylii ciąg dalszy...

W Cumbuco przy plaży lokalny wytwórca pamiątek tworzy misterny malowany barwionym piaskiem obrazek. Może wyczarować w tym kieliszku wszystko - wedle życzenia klienta. Potem utwardza to klejem. Mozolna precyzyjna robota, ale efekt niestety kiczowaty jak pamiątka znad Bałtyku.

A to powszechna w Brazylii faktura, służy za dach, służy za ściany. Ładne to i chyba się sprawdza.

Brak komentarzy: