sobota, listopada 15, 2008

Krzywe kadry

Wciąż się głowię czy to dechy są tak dziwnie położone, czy to horyzont sobie leci (na bok). Bo lampy niby wychodzą względnie w normie...
Jestem tak leniwa, że nie chce mi się nawet prostować tych kadrów. I tak pijana, że zawsze je krzywię...
Zresztą ja lubię odchylenia...

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

kochana, moj masazysta p.D (nota bene mlody i przystojny jak nic! moj maz sie smieje, ze chyba dlatego biegam tak namietnie ostatnio!!! hahaha!)
...ale wracajac do tematu...
tak wiec masazysta p.D. ostatnio mi udowodnil, ze noge lewa mam krotsza niz prawa o 1,5 cm! od zakladania nogi na noge, jak to zwykle robia kobietki. wiec sprawdz czy i tobie dzinsy nie wycieraja sie najpierw u prawej nogawki. :o)
z wielka przyjemnoscia dalam sie poskrecac i "wykregowac" panu D., by powrocic do normy.:o)
buziam, MM

P.S. pisze...

No tak... A pewien neurochirurg wykrył u mnie krzywe i niesymetryczne żebra ;oP Może to wynik tego, że w dzieciństwie złamał mi się obojczyk, postanowiłam ten fakt przemilczeć i krzywo mi się zrósł. Konsekwencją było to, że musieli mi go znów złamać. Może dlatego jestem taka pokręcona teraz? ;o)
Masaż, gdzie by tu na masaż...

P.S. pisze...

I też buziam...

Anonimowy pisze...

widać jeszcze cień, ale to chyba nie był orzeł ;)

pozdr
A.

P.S. pisze...

Nie jestem orłem w ornitologii, ale bynajmniej tego jestem pewna, że nie był :o)
Również pozdrawiam