skip to main
|
skip to sidebar
Nieczytana
Czasem uwalniam. Myśli i się.
poniedziałek, listopada 10, 2008
Wyszłam...
Z sukienki,
z butów,
ze skóry,
z siebie.
Z nocy,
ze snu,
z zamyślenia.
Z lustra,
z wody,
z pościeli...
I znów z butów.
Ten świat za często wywala mnie z impetem z butów...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Archiwum bloga
►
2010
(6)
►
października
(1)
►
września
(1)
►
sierpnia
(2)
►
marca
(1)
►
lutego
(1)
►
2009
(17)
►
czerwca
(1)
►
maja
(4)
►
kwietnia
(3)
►
marca
(3)
►
lutego
(4)
►
stycznia
(2)
▼
2008
(40)
►
grudnia
(4)
▼
listopada
(5)
Zdradziłam brzask
Krzywe kadry
Wyszłam...
Jes, plis...
Kolor czy non-kolor?
►
października
(4)
►
września
(2)
►
sierpnia
(6)
►
lipca
(1)
►
czerwca
(1)
►
maja
(4)
►
kwietnia
(3)
►
marca
(4)
►
lutego
(2)
►
stycznia
(4)
►
2007
(47)
►
listopada
(2)
►
października
(4)
►
września
(4)
►
sierpnia
(3)
►
lipca
(4)
►
czerwca
(6)
►
maja
(5)
►
kwietnia
(7)
►
marca
(9)
►
lutego
(3)
►
2006
(7)
►
grudnia
(5)
►
lipca
(2)
O mnie
P.S.
Wyświetl mój pełny profil
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz