piątek, marca 02, 2007

Moje Małe Wielkie Afryki...

Mam dużo Małych Afryk...
...kobiecą i zmysłową w ukochanych hebanowych koralach,
...smutną i melancholijną w piosence "Pearls" Sade,
...fascynującą i uzależniającą, ale zarazem trudną do objęcia umysłem i tak bezlitośnie prawdziwą i okrutną w "Hebanie" Kapuścińskiego,
...i jeszcze taką w moim ukochanym amulecie - małym hipopotamie wyrzeźbionym w afrykańskim kamieniu przez tamtejszego rzemieślnika. Mieszka u mnie w torebce i przynosi szczęście.

Brak komentarzy: