skip to main | skip to sidebar

Nieczytana

Czasem uwalniam. Myśli i się.

czwartek, marca 29, 2007

Swołowo, kraina w kratkę...




...gdzie przez szczerby w płotach i bramach przezierają stare piękne podwórka, a przez dziury w dachach prześwituje słońce. Miejsce, gdzie zegarek spowalnia, a człowiek z lubością się temu tempu podporządkowuje.

Gdzie zostałam wczoraj porwana. Lubię być tak porywana...
Autor: P.S. o 08:32

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)

Archiwum bloga

  • ►  2010 (6)
    • ►  października (1)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (1)
  • ►  2009 (17)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (4)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (3)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2008 (40)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (5)
    • ►  października (4)
    • ►  września (2)
    • ►  sierpnia (6)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (4)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (2)
    • ►  stycznia (4)
  • ▼  2007 (47)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (4)
    • ►  września (4)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  lipca (4)
    • ►  czerwca (6)
    • ►  maja (5)
    • ►  kwietnia (7)
    • ▼  marca (9)
      • Swołowo, kraina w kratkę...
      • Lusterko (tutaj boczne pasażera)...
      • Ku pamięci Skoczka...
      • A może lepiej gdybym była z kamienia...
      • Rybołów jest chory...
      • Cała Jestem Czekaniem...
      • Kobiety...
      • Moje Małe Wielkie Afryki...
      • Bardzo to dziwne...
    • ►  lutego (3)
  • ►  2006 (7)
    • ►  grudnia (5)
    • ►  lipca (2)

O mnie

Moje zdjęcie
P.S.
Wyświetl mój pełny profil