wtorek, lipca 24, 2007

Ach, co to był za ślub...

"Bo chodzi o to by od siebie nie upaść za daleko
Nawet jeśli czasem między nami wykipi mleko
Choćbyś nawet i wieczorem zasypiała zdołowana
Chciałbym ci zaśpiewać z rana móc ci zaśpiewać z rana
Kochana...

Dzień dobry
Kocham cię
Już posmarowałem tobą chleb

Podzielimy dziś ten ogień na dwoje
Para-twoje
para-moje
Onomatopeiczne
Paranormalne
Paranoje
Dwoje"


1 komentarz:

..:::C-U-B-E photoblog:::... pisze...

mmmmm grabaż ...bardzo lubie jego teksty.