Ktoś mi kiedyś powiedział: Wiem, że Ty byś mnie zrozumiała, nawet pomimo tego, że sam siebie nie rozumiem... Bardzo mi te słowa utkwiły w pamięci. Wczoraj znów lewitowałam na orbicie, w moim stanie nadświadomości. I zrozumiałam, przy całym swoim pokręceniu, odmienności, przy swoich bliznach i piętnach, jak bardzo potrzebuję, żeby ktoś właśnie tak mnie pojął. Tego szukam. To znalazłam...?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz