poniedziałek, września 10, 2007

Pachnące wspomnienie

W niedzielę szykowałyśmy wystawne śniadanie. Oderwałam szypułki od pomidorów i powąchałam je. Lubie zapachy a ten mnie oszołomił. Przywiódł mi wspomnienie dusznego ciężkiego powietrza szklarni z pomidorami. Powietrza nabrzmiałego od zapachu pękatych owoców. Jej, jakie odległe wspomnienie... Czemu teraz pomidory nie pachną?

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

ciekawe czy tego dnia 2001 roku jakaś inna Zaneta zastanawiała się nad tym, dlaczego pomidory juz nie pachną..

pewnie wszystko "pachnie", tylko my tego nie czujemy.

..jeśli zmysły nie odbiorą bodźca, to ciężko sercu przekonać głowę o prawdziwości czegoś.

niestety zapomnieliśmy, że zmysły mogą się mylić..a może to nie zmysły, może to jakiś pryzmat wewnątrz nas zniekształca rzeczywistość zmysłową.

nie nadarmo gdzieś tam mówią "bierz rzeczy, jakimi są"

trzeba zaufać sercu, trudne nie?
peixe