Ktoś w moim mieście wpadł kiedyś na ciekawy pomysł dekoracji zimowych i zaczął ubierać drzewa ... Przyznam, że robi to powalające wrażenie. Teraz oswoiliśmy się z tym widokiem, ale na początku tłumy ludzi zatrzymywały się, żeby go podziwiać. No i niestety jak co roku dekoracje zostały już zdjęte, ale udało mi się choć jedno takie zawczasu sfotografować. Te drzewa to jest coś co osładza trudy zimy. To zawsze mi przypomina, że każdy stan, pora roku, sytuacja ma swoje plusy i minusy. Człowiek ma tendencje do permanentnego niezadowolenia. Tymczasem w każdej chwili należy szukać pozytywów i z nich czerpać...
Ja w ogóle mam szczególny sentyment do drzew, dobrze się do nich czasem przytulić i pogadać, pospacerować pomiędzy, usiąść w cieniu... Kiedyś z tych drzew zleźliśmy, ale przy okazji niestety o nich zapomnieliśmy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz